„Jakoś to będzie” brzmi niewinnie. Ten temat warto rozwinąć, ponieważ w wielu firmach produkcyjnych podobne problemy nie wynikają z braku zaangażowania ludzi, ale z braku spójnego procesu, aktualnych danych i dobrze dobranych narzędzi informatycznych.
Dlaczego ten temat jest ważny?
Z perspektywy porządkowania podstaw zarządzania produkcją w małych i średnich firmach najważniejsze jest oddzielenie objawów od przyczyn. Objawem mogą być opóźnienia, nerwowe telefony, ręczne poprawki, nadgodziny albo ciągłe pytania o dostępność materiału. Przyczyną bardzo często jest brak jednego źródła prawdy: inna informacja znajduje się w arkuszu, inna w systemie magazynowym, inna w głowie kierownika, a jeszcze inna na hali produkcyjnej.
W praktyce temat dotyka jednego z podstawowych problemów zarządzania produkcją: firma musi wiedzieć, co ma wykonać, z czego, w jakiej kolejności, na jakich zasobach i z jakim wpływem na termin oraz koszt. Bez tego decyzje są podejmowane z opóźnieniem albo na podstawie niepełnych informacji.
Jak wygląda problem w praktyce?
„Jakoś to będzie” brzmi niewinnie. W produkcji często oznacza jednak brak planu, brak danych albo brak odpowiedzialności za proces. To zdanie pojawia się wtedy, gdy nie wiadomo, czy materiał jest dostępny. Gdy termin realizacji został obiecany klientowi bez sprawdzenia obciążenia stanowisk. Gdy technologia nie została aktualizowana po zmianie konstrukcyjnej. Gdy magazyn pokazuje stan, ale fizycznie towaru nie ma w miejscu, w którym powinien być. Koszt takiego podejścia nie zawsze trafia do jednej pozycji w rachunku wyników. Rozchodzi się po firmie: ekspresowe zamówienia, przestoje, nadgodziny, poprawki, reklamacje, nerwowe telefony do dostawców i ręczne gaszenie pożarów. System MRP/MES nie eliminuje wszystkich problemów. Może jednak sprawić, że problemy są widoczne wcześniej, mają właściciela i można je rozwiązywać zanim uderzą w termin dostawy. W produkcji improwizacja bywa potrzebna. Ale nie powinna być podstawową metodą zarządzania.
Pytania kontrolne dla firmy produkcyjnej
· Jak wygląda obecny przebieg procesu?
· Które dane są potrzebne do decyzji?
· Gdzie najczęściej pojawiają się opóźnienia, braki lub ręczne obejścia?
Jak podejść do uporządkowania procesu?
Pierwszym krokiem nie powinna być lista funkcji systemu, lecz diagnoza procesu. Warto ustalić jedną wersję danych podstawowych, następnie określić właścicieli procesu, a dopiero później przejść do konfiguracji narzędzia. Równie ważne jest, aby usunąć ręczne dublowanie informacji oraz mierzyć skutki decyzji w terminach, kosztach i zapasach. Taka kolejność zmniejsza ryzyko, że system zostanie wdrożony technicznie, ale nie zacznie realnie wspierać pracy firmy.
Rola systemu MRP/MES lub integracji z ERP
MRP/MES powinien w tym obszarze porządkować dane, skracać czas decyzji i ograniczać zależność od pamięci pojedynczych osób. Dobrze zaprojektowane rozwiązanie nie ma zastępować doświadczenia pracowników. Powinno przenieść to doświadczenie do powtarzalnego procesu: zdefiniowanych danych, statusów, dokumentów, kontroli i raportów, które można wykorzystać codziennie, a nie tylko podczas podsumowania miesiąca.
Największa korzyść pojawia się wtedy, gdy firma zaczyna szybciej widzieć konsekwencje decyzji. Zmiana terminu zamówienia, brak jednego składnika, awaria stanowiska, błąd w technologii albo przesunięcie dostawy nie są już rozproszonymi informacjami. Stają się elementem wspólnego obrazu procesu, na podstawie którego można reagować wcześniej i spokojniej.
Podsumowanie
Wdrożenie systemu wspomagającego produkcję nie jest wyłącznie projektem informatycznym. To projekt porządkowania sposobu pracy. Im lepiej firma opisze swoje dane, decyzje i odpowiedzialności, tym większa szansa, że MRP, MES lub integracja z ERP przyniosą konkretny efekt: mniej gaszenia pożarów, lepszą kontrolę terminów, wyższą wiarygodność planu i bardziej przewidywalną produkcję.