W wielu małych firmach utrzymanie ruchu działa głównie w trybie reakcyjnym.
Maszyna pracuje do momentu wystąpienia awarii. Dopiero wtedy rozpoczyna się diagnozowanie problemu, poszukiwanie części i organizowanie naprawy.
Takie podejście może prowadzić do długich i trudnych do przewidzenia przestojów.
Dlaczego awarie są szczególnie kosztowne?
Koszt awarii nie ogranicza się do pracy serwisanta i części zamiennych.
Firma może ponieść również koszty:
- zatrzymania produkcji,
- opóźnienia zamówień,
- pracy w nadgodzinach,
- produkcji na mniej wydajnej maszynie,
- ekspresowego transportu części,
- niewykorzystanego czasu pracowników.
Jeżeli awaria dotyczy wąskiego gardła, może zatrzymać znaczną część procesu.
Jak wygląda utrzymanie ruchu bez systemu?
Informacje o naprawach bywają przechowywane w zeszytach, wiadomościach e-mail lub pamięci pracowników.
Trudno sprawdzić:
- kiedy wykonano ostatni przegląd,
- jakie usterki powtarzają się najczęściej,
- ile kosztuje utrzymanie konkretnej maszyny,
- które części powinny znajdować się w magazynie,
- ile czasu zajmują naprawy.
Bez danych trudno zdecydować, czy maszynę nadal naprawiać, modernizować czy wymienić.
Jak pomaga CMMS?
System CMMS może obsługiwać:
- harmonogramy przeglądów,
- zgłoszenia awarii,
- zlecenia serwisowe,
- historię napraw,
- części zamienne,
- dokumentację techniczną,
- koszty utrzymania,
- wskaźniki MTBF i MTTR.
Przeglądy mogą być planowane w okresach mniejszego obciążenia produkcji.
Od reakcji do prewencji
Nie każdej awarii można zapobiec.
Można jednak ograniczyć ich liczbę, skrócić czas napraw i lepiej przygotować się do typowych usterek.
Połączenie informacji z CMMS z planem produkcji pozwala organizować prace serwisowe w taki sposób, aby w jak najmniejszym stopniu zakłócały realizację zamówień.